1500 zł i ryzyko surowego wyroku

Ile jesteś gotów/gotowa zaryzykować żeby zarobić 1500 zł?

Jest sobie pan X. Pan X jest dorosłym, ale nadal młodym człowiekiem. Żyje sobie dobrze. Ma wspierającą rodzinę. Konkubinę vel partnerkę która go kocha. Ma też dobrą pracę, najważniejsze że lubi to co robi i co przynosi mu pieniądze . Od rodziców dostał dom. Póki co jest w remoncie (na koszt rodziców) i dzielą się nim – rodzice na dole, pan X ma całą górę dla siebie. O, ma też fajnych kolegów. Siłownie, motocykle, czasem wspólne interesy.

Pewnego dnia podjeżdża pod dom, czekają na niego policjanci. Nie gdzieś przypadkowo podczas kontroli na drodze, stoją pod jego domem. Każą otworzyć auto, przeszukają je. Ponad kilogram amfetaminy. Woreczki, waga. Zatrzymanie, tymczasowy areszt, wnioski o zgodę na widzenie dla rodziny, pertraktacje z oskarżycielem, wyrok. Kara pozbawienia wolności utrzymana w sądzie odwoławczym.

Narkotyki wzięte od kolegi, żeby pomóc je podzielić na porcje. Za 1500 zł.

Nawet jeżeli przyjąć, a tak było, że narkotyków w narkotykach było relatywnie niewiele, to nadal była ich znaczna ilość. To i wyrok dość surowy. Ale i tak połowę mniejszy niż żądał oskarżyciel publiczny. Sąd dał się przekonać obronie, że zachodzą w sprawie – jednak mimo wszystko – okoliczności łagodzące.

Ile jesteś gotów/gotowa zaryzykować żeby zarobić 1500 zł?