Nie ma to pobudka przed świtem bo psie sprawy na cito do załatwienia… człowiek jeszcze nie wie gdzie jest. Który mamy rok.
Na autopilocie kawiarka, oczywiście włoskiego producenta. Oczywiście pomalowana w barwy flagi Włoch.
Oczywiście… mail w telefonie do tego.
No i… proszę Państwa, takie wiadomości wchodzą szybciej i efektywniej niż kawa.
"Czysta merytoryka, mordercza precyzja i zero pola do ucieczki dla urzędu. Nie podejrzewałam Pana o aż taką chłodną bezwzględność na papierze, ale dokładnie kogoś takiego potrzebuję po swojej stronie. Jestem z siebie dumna, że tak dobrze wybrałam".
Ale kawa i tak była bo uwielbiam.
