Ależ wybornie smakuje zakończenie trzyletniego procesu o rozwód kiedy sąd punktuje przeciwnika w ustnych motywach rozstrzygnięcia.
A po rozprawie chodziliśmy na espresso tonic i radości klientki nie bylo końca, albowiem gdyż jej byly juz mąż został
uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia.
Na marginesie, waszym zdaniem zdrada z fizyczna z osobą tej samej płci, albo równocześnie dwiema osobami tej samej plci, jest gorsza niż zdrada zgodnie z deklarowaną dotychczas publicznie orientacją seksualna?
Rozwód? Proszę bardzo, zróbmy to.
