Małżeństwo nie rozpada się z dnia na dzień. Zwykle psuje się powoli – przez niedocenienie, ironię, drobne złośliwości i brak uważności.
Jeżeli nie chcecie Panowie kiedyś korzystać z usług adwokata rozwodowego, zacznijcie od podstaw: konsekwentnie wzmacniajcie relację.
Chwalcie. Doceniajcie. Podkreślajcie znaczenie rodziny jako wspólnego projektu.
Prosty przykład:
„Dziękuję za obiad. Wyszedł naprawdę dobrze. Doceniam, że poświęciłaś na to czas. Moja mama robiła to mięso trochę inaczej, było bardziej soczyste.”
