Mówię Państwu, co to był za rozwód… sygnatura sprawy … /21. Pozew z żądaniem orzeczenia jej winy. Co ją skłoniło do zrobienia tego co zrobiła – nie wiem. Czy mogło spowodować rozpad pożycia małżeńskiego z moim klientem? Z pewnością! Od 2021 roku była naprawdę walka na wszystkich frontach. Koniec roku 2025, a druga strona składa kolejne wnioski dowodowe w celu wykazania jakim potworem był powód. No narcyz i przemocowiec! Narcyz najbardziej. A wobec dziecka jaki okropny! Nie ona-winna, on! Przecież córka się go boi już i nie chce na kontakty do taty!
No i ja mu wtedy mówię:
Proszę sobie na karteczce narysować kreski. Jedna kreska za każdy rok życia. Drugim kolorem kreski za każdy spodziewany rok życia który został. A następnie markerem skreślić lata w sądzie. Wielkim czarnym markerem. Naturalnie z uwzględnieniem apelacji. Kolejne kilka kresek. No i zadzwonił Klient do żony żeby się umówić na spotkanie. Dogadali się co do warunków rozwodu. I się nazajutrz rozwiedli! Nawet rozmawiali na korytarzu sądowym, a wcześniej było to nie do pomyślenia.
Nagle się okazało, że córka nie boi się taty, chętnie spędza z nim czas, byli już na wycieczce daleko poza miejscem zamieszkania, mała spała u taty przez cały weekend. Nie jest chora kiedy jest termin spotkań z tatą. Nagle się okazało także, że i alimenty dużo niższe niż żądała mama też są odpowiednie.
Wnioski:
To klasyczny schemat: w sporach rodzinnych bardzo często pojawiają się projekcje, naciągane narracje i celowe budowanie obrazu „złego rodzica”. Dzieciom przedstawia się jednostronną wizję sytuacji, a następnie ich zachowania interpretuje jako dowód. Te „omamy procesowe” — kreowane przez jednego rodzica, najczęściej pod pozorem troski — mają za zadanie wywołać lęk, dystans, niepewność dziecka. Nie wynikają z faktów, lecz z konfliktu emocjonalnego dorosłych.
I gdzie ci kochający rodzice deklarujący gotowość wręcz oddania życia za dziecko, żeby w jednym momencie tłoczyć dziecku do głowy truciznę…
Anyway, chcesz się rozwieść rozsądnie, daj znać.
