Dłużnik wyzbywa się majątku – perspektywa wierzyciela

Zdarza się, że dłużnik – chcąc „ratować” majątek – przepisuje mieszkanie na kogoś z rodziny albo sprzedaje samochód za symboliczną kwotę. Z perspektywy prawa takie działania można skutecznie podważyć – zwłaszcza wtedy, gdy prowadzą do sytuacji, w której wierzyciel nie ma z czego odzyskać swoich pieniędzy.

Warto wiedzieć, że takie „pozbywanie się” majątku może mieć poważne konsekwencje, również karne. A długi? Nie znikają. Potrafią się ciągnąć latami, razem z narastającymi odsetkami, aż do egzekucji z emerytury. Przy minimalnym zaangażowaniu wierzyciela.

Masz takie wierzytelności i takich dłużników?


Komentarz prawny

Przeniesienie majątku na inną osobę może uzasadniać skargę pauliańską, jeżeli spełnione są ustawowe przesłanki pokrzywdzenia wierzyciela. Chodzi o uznanie czynności za bezskuteczną wobec konkretnego wierzyciela, co otwiera mu drogę do zaspokojenia z przedmiotu, który wyszedł z majątku dłużnika. Nie każda sprzedaż czy darowizna przez osobę zadłużoną spełnia te warunki.

Znaczenie mają między innymi wpływ czynności na niewypłacalność dłużnika, jego świadomość pokrzywdzenia oraz sytuacja nabywcy. Przy nieodpłatnym uzyskaniu korzyści brak wiedzy nabywcy o pokrzywdzeniu nie wyłącza ochrony wierzyciela. Uznania czynności za bezskuteczną nie można żądać po upływie pięciu lat od jej dokonania.

Praktycznie warto zabezpieczyć dowody wierzytelności, ustalić datę i przedmiot transakcji oraz zgromadzić informacje o pozostałym majątku dłużnika. Są to odrębne ustalenia od samego uzyskania wyroku zasądzającego zapłatę.

Podstawa prawna: art. 527 § 1–3, art. 528, art. 532 i art. 534 Kodeksu cywilnego.

Źródła: Kodeks cywilny.