Powiem Państwu, że strasznie niewdzięczne są do obrony sprawy zarzutów dot. zgwalceń. Najgorzej, że część tych spraw dotyczy zawiadomień o czynach, które albo nigdy nie miały miejsca, albo odbyły się za zgodą samej kobiety.
Zdarza sie, że kobieta nie może unieść moralnego ciężaru tego co zrobiła, a absolutnie nie powinna była robić, i przytłoczona ciężarem winy zaczyna odgrywać rolę ofiary (tak też w jednej z opinii biegłej seksuolog) iiiii… mamy postępowanie karne. Czasem nawet wyrok i kara pozbawienia wolności.
Oczywiście nie umniejszam ofiarom tych przestępstw, ale nie o nich ten wpis.
Służę pomocą zarówno oskarżonym, jak i ofiarom po stronie oskarżenia.
