A może szybki quiz?
Państwo X się rozwodzą. Pan AX opuścił wspólne mieszkanie i udał się do swojego osobistego w innym mieście. Mają małe dziecko. Teraz ciekawe: Pan AX w lokalu w którym została jego jeszcze żona Pani BX oraz córka CX poinstalował po całym domu, w tym w łazience (połączonej z toaletą), bardzo zmyślnie umiejscowione ukryte kamery, przekazujące obraz przez sieć internet, razem z dźwiękiem, do których dostęp miał Pan AX. Sprzęt szpiegujący odkryty zupełnie przypadkowo (pierwsza sztuka), reszta przy pomocy firmy, która takie usługi świadczy.
Jak Państwo uważacie, takie zachowanie Pana AX może być usprawiedliwione tęsknotą za córką czy troską o stan domu w którym została Pani BX?
Jeżeli podczas czytania przypomniało się Panu, Pani, że przecież mieliście wystąpić o rozwód, można spokojnie, bez zbędnego krępowania się zadzwonić do mnie i umówić na spotkanie:-)
Komentarz prawny
Założenie lub używanie urządzenia wizualnego albo podsłuchowego w celu uzyskania informacji, do której sprawca nie jest uprawniony, może wypełniać znamiona art. 267 § 3 k.k. Kluczowe są cel działania i brak uprawnienia do uzyskania informacji. Współwłasność domu ani pozostawanie w małżeństwie nie dają nieograniczonego uprawnienia do potajemnego obserwowania życia innych osób, zwłaszcza w łazience.
Przy ocenie konkretnego przypadku trzeba ustalić miejsce instalacji, zakres obrazu i dźwięku, dostęp do nagrań oraz osoby objęte obserwacją. Art. 267 § 5 k.k. przewiduje ściganie na wniosek pokrzywdzonego. Odrębnie należy rozważyć ochronę dóbr osobistych na drodze cywilnej, w tym żądanie zaniechania bezprawnego naruszenia i usunięcia jego skutków.
Moja praktyczna rekomendacja: udokumentować położenie urządzeń, zachować raport firmy wykrywającej sprzęt i zabezpieczyć dostępne dowody bez publikowania intymnych nagrań. Dobór roszczeń i sposobu zabezpieczenia materiału wymaga analizy konkretnej sytuacji.
Podstawa prawna: art. 267 § 3 i § 5 Kodeksu karnego; art. 23 i art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego.
