– Mamo, mamo, jesteśmy bogate! Kupimy kucyka, dwa kucyki, świnkę morską, domek dla lalek, hobbyhorsa, pojedziemy na wakacje, kupimy opiekacz do kanapek, nową pościel we wzór z Elsą, mamo, mamo! Jak wspaniale!
– Dziecko, nie ciesz się tak. Ojciec już zażądał zaliczenia nadwyżki wynikającej z różnicy kursowej na poczet przyszłych wpłat…
Proszę Państwa, to jest prawdziwa historia. Ojciec chciał rozliczyć jako przysporzenie u matki równowartość w złotych ok. 2-3 euro miesięcznie które wynikały z różnicy kursowej.
To są takie momenty że adwokat się cieszy, że akurat mógł zająć pozycję siedzącą na sali bo byłby zemdlał.
Alimenty to drażliwy temat. Mamy często grzeszą doliczając do zestawienia wydatków niestworzone historie i koszty. Tatowie też nie są bez winy ukrywając dochody zaniżając swoje możliwości alimentacyjne.
Jeżeli alimenty stały się polem manipulacji zamiast realnego zabezpieczenia potrzeb dziecka — warto to uporządkować.
Skonsultuj swoją sytuację i sprawdź, jakie masz realne możliwości prawne.
