List gończy po latach i przekazanie kary za granicę

Pan X w 2005 roku został skazany w Polsce za przestępstwo niealimentacji. Usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności, którego wykonanie sąd zawiesił na okres próby pięciu lat. Pan X, już wtedy skazany, wyjechał do pracy za granicę, do jednego z państw Unii Europejskiej. I tak sobie żył w słodkiej nieświadomości – zaczął zarabiać jakieś pieniądze, rozpoczęły się też spłaty zaległości alimentacyjnych. Niestety, nie całości zadłużenia, wobec czego sąd zarządził wykonanie kary pozbawienia wolności. Pan X zarządzenia nie odebrał pod podanym adresem w Polsce, wobec czego wydano za nim list gończy.

Po 20 latach, po spłaceniu wszystkich zaległości, Pan X przyjeżdża z rodziną do Polski na wakacje. Ma okropnego pecha, bo jego auto zostaje całkowicie rozbite w wypadku drogowym. Jemu i żonie nic się nie stało. Okazuje się jednak, że przybyłe na miejsce zdarzenia służby ratunkowe i policja sprawdzają tożsamość uczestników wypadku.
Tak – w systemie Policji wyświetla się nazwisko X „na czerwono”, z adnotacją, że jest poszukiwany i należy doprowadzić go do najbliższego zakładu karnego celem wykonania kary pozbawienia wolności.

Tak się zaczęły wakacje.

Pan X zostaje osadzony w zakładzie karnym. Jego rodzina (100% obcokrajowcy) nie wie nawet, gdzie on jest i co się w ogóle wydarzyło. Jechali sobie z żoną zgodnie z przepisami, nagle wypadek, policja i… chłopa nie ma.

Tu zaczyna się nasza współpraca.

Objęła ustalenie miejsca osadzenia skazanego, pomoc cudzoziemskiej rodzinie ustalenia terminu widzenia, udzielenia informacji o paczkach, wpłatach dla osadzonego, zainicjowanie procedury przekazania kary do wykonania w innym państwie członkowskim, bieżącą pomoc w kontaktach z sądem penitencjarnym i kierownictwem zakładu karnego.

Zakończyła się ta pomoc sukcesem – Pan X został przetransportowany tam, skąd przyjechał. Wzruszeń, łez radości i podziękowań od całej rodziny nie było końca. Nawet dostawę sera z Holandii obiecali🙂

Aktualnie Pan X ubiega się o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego w kraju swojego zamieszkania poza Polską.

Ależ sytuacje życiowe mogą się wydarzyć, drodzy Państwo.

Nigdy nie wiecie, kiedy przyda się zapisany w telefonie numer do Surowca