Nieoczekiwane zarzuty po wizycie policji

Oj, proszę Państwa nie ma nudy w tym pięknym zawodzie adwokata. Człowiek sobie siedzi, analizuje przepisy rozporządzenia kluczowego dla dostawców usług w zakresie kryptoaktywów, wnet przychodzi chłop do adwokata…

No i przychodzi ten chłop do adwokata w nietypowej sprawie. Oj, nietypowa sprawa. Tego dnia powrót do rozporządzenia unijnego już nie będzie możliwy. Nie da się. Mózg nadal paruje.
Przychodzi chłop, siada i opowiada.

Mieszka sobie w jednej z dzielnic Warszawy. Ostatnio korzystał kilkukrotnie z usług prostytutki. Jakież było jego zdziwienie kiedy któregoś poranka usłyszał pukanie do drzwi. Za drzwiami Policja. Dużo Policji. Chłop zatrzymany pod zarzutem obcowania płciowego z małoletnim poniżej piętnastego roku życia, coś jest mowa o narkotykach. Nawet padło zdanie o grupie przestępczej. Policja zabiera komputer i telefon do sprawdzenia zawartości.
W toku postępowania karnego okazuje się, że:
1. Zarzut dotyczący obcowania płciowego z małoletnią poniżej 15 roku życia nie wytrzymał konfrontacji z rzeczywistością po tym jak biegły antropolog stwierdził że podejrzany mógł uwierzyć że ma dziewczyna więcej niż 15 lat, a jeszcze w szczególności że pokazała mu legitymację szkolną wg której miała już całe 17 lat.
2. Zarzut dotyczący narkotyków i grupy przestępczej w ogóle się nie potwierdził. Chłop rzeczywiście stroni od takich używek, a to zgodnie z wyznawaną przez siebie maksymą „Tu jest Polska, tu się pije”, nie trudni się handlem ani produkcją tychże. Grupa przestępcza już całkiem brzmiała jak żart.
3. Koniec tej historii obejmuje jednak skazanie chłopa. Za znęcanie nad zwierzętami. Ten komputer… Policja znalazła na nim materiały wideo, na których ów chłop z rzeczoną małoletnią prostytutką poniżej piętnastego roku życia wykonywali czynności jakie zwykle wykonują hodowcy psów rasowych dla pozyskania nasienia od utytułowanego samca w celu jego odsprzedaży do innej hodowli na potrzeby zapłodnienia suki hodowlanej kiedy bezpośredni kontakt zwierząt, np. z tytułu znacznej odległości, jest niemożliwy. Tak to określę. Tylko że piesek chłopa był kundelkiem i wszystkie te czynności nagrane kamerą w aparacie i zarchiwizowane na dysku twardym w komputerze klienta były wykonywane w ramach/podczas korzystania przez niego z opłaconych usług. Więc czynność ta sama co w świecie hodowli psów rasowych, tylko motywacja inna.
4. Prawdziwy koniec tej historii jest taki, że i z takim wyrokiem można polemizować z uwagi na wątpliwą jednak przesłankę znęcania nad zwierzęciem, ale pan klient był już tak wyczerpany psychicznie i emocjonalnie tym procesem i grożącą karą za współżycie z osobą do piętnastego roku życia i resztą zarzutów, że wyrok grzywny przyjął za cud

Morał?
1. Czas dla dostawców usług w zakresie kryptoaktywów się kończy, trzeb zagęścić ruchy.
2. Nie tylko rozwody w mojej praktyce potrafią zaskoczyć.
3. Chcę więcej takich przypadków ciekawych😊