Szanowni Państwo, na pewno słyszeliście w ostatnich miesiącach narrację, że „mój mąż to narcyz, a rozwód będzie/był wyjątkowo trudny." Pomijam w tym miejscu, czy rzeczywiście ten narcyzm jest/był — to nie moje kompetencje, żeby to oceniać.
Z mojego adwokackiego punktu widzenia kluczowe jest opracowanie najlepszego możliwego scenariusza postępowania rozwodowego, aby Klient uzyskał najkorzystniejsze rozstrzygnięcie. Jeżeli za takie przyjmiemy energię do dalszego życia i budowania osobistego szczęścia, to proponowana strategia może się okazać optymalną
I teraz czas na mocny zwrot akcji. Ostatnio, współpracując z bardzo dobrym psychologiem i psychoterapeutą przy jednej ze spraw rozwodowych, w pełni zrozumiałem, na czym polega narcyzm. Osoba o takich cechach czerpie energię z emocji drugiej strony. Gdy widzi, że wciąga swojego partnera w grę procesową, koncentruje na sobie jego uwagę i wywołuje silny stres, jest to dla niej idealne paliwo.
W efekcie wikłacie się w spór trwający latami i wychodzicie z niego wyczerpani.
Co więc proponuje adwokat? Czasem warto — kosztem częściowo niekorzystnego rozstrzygnięcia — po prostu odpuścić i… zacząć żyć. Bez wdawania się w wyniszczający konflikt. Bez oddawania swojej energii.
Naturalnie, uwagi dotyczące narcyzów odnoszą się w równym stopniu do mężczyzn i kobiet.
Jestem ciekaw Państwa zdania.
Czy w sytuacji rozwodu lepiej walczyć o każdy detal, czy czasem odpuścić część roszczeń, żeby szybciej odzyskać spokój?
Komentarz prawny
Decyzja o rezygnacji ze sporu o winę wymaga oceny jej skutków prawnych. Sąd może zaniechać orzekania o winie na zgodne żądanie obojga małżonków; wtedy skutki są takie, jak gdyby żaden z nich nie ponosił winy. Warto przed podjęciem tej decyzji przeanalizować ewentualne alimenty między byłymi małżonkami, ponieważ przesłanki ich uzyskania zależą również od rozstrzygnięcia o winie.
Moja praktyczna rekomendacja: przed wyborem strategii ustalić priorytety, dostępne dowody i zakres możliwego porozumienia. Osobno trzeba rozważyć sytuację dzieci, koszty utrzymania i sprawy majątkowe. Samo określenie partnera mianem „narcyza” nie zastępuje wykazania konkretnych zachowań i ich znaczenia dla sprawy. Wybór spokojniejszej drogi powinien być świadomą decyzją, podjętą po ocenie konsekwencji.
Podstawa prawna: art. 57 § 1–2 i art. 60 § 1–3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Źródła: Kodeks rodzinny i opiekuńczy.
